Jeszcze trzy lata temu Czesław Mozil (32), chłopak z akordeonem, śpiewający ckliwe piosenki z duńskim akcentem, grał tylko w małych klubach. Ale dzięki płycie "Debiut", wydanej pod pseudonimem Czesław Śpiewa, ludzie oszaleli na punkcie wrażliwca o oczach smutnego spaniela. Udział w jury programu "X-Faktor" zrobi z niego jeszcze większą gwiazdę. Ale czy sława i pieniądze sprawią, że będzie szczęśliwy?

On jest śmieszny... jąka się ale mamy z niego ubaw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz